Po długiej nieobecności na łamy WhyNotBasketball? powraca cykl „Trash Talk”, czyli koszykówka widziana zupełnie w niekonwencjonalny sposób, z lekkim przymrużeniem oka i dużą dawką humoru lub ironii (zależne od samopoczucia autora i poruszanego tematu).

Po długich miesiącach oczekiwania, pełnych emocji porównywalnych do oczekiwań związanych z ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich w USA lub premierą najnowszej hollywoodzkiej superprodukcji, doczekaliśmy się …profilu Pablo Prigioniego na stronie nba.com. Jest to najstarszy debiutant w historii ligi (35 lat); dotychczas był nim Horance Jenkins, który jako 29 latek podpisywał w 2004 roku kontrakt z Detroit Pistons. Biedny Argentyńczyk chyba jeszcze długo będzie musiał znosić pewnego rodzaju upokorzenia ze strony administratora strony nba.com, ponieważ wciąż nie możemy się dowiedzieć kiedy się urodził (17 III 1977 r.) oraz jakie statsty zdążył wykręcić w swoim debiutanckim sezonie (póki co: 1.0 ppg, 3.5 ast, 0.5 rpg w 2 spotkaniach).
Trudno domyślić się czym są spowodowane te zaniedbania, ale nasuwają mi się dwie koncepcje:
I) Strona nba.com ma braki kadrowe/niekompetentną kadrę- rodacy do pracy, pokażcie im skąd są najlepsi informatycy :)!
II) NBA chce dać Pablowi małego pstryczka w nos; „Widzisz synu marnotrawny- powiedział z troską w głosie ojczulek Stern- przez kilka lat swojej przyzwoitej kariery nie chciałeś grać w NBA? W takim razie, teraz Ty poczekasz na swój profil”.

O kontuzjach pisałem już na bardzo poważnie i nie nigdy w życiu nie zamierzam sobie z nich żartować. Czym innym jest ironizowanie z ludzkiej głupoty ;).
Kevin Love był do tej pory znany z tego, że świetnie zbiera piłki, punktuje, jest sympatycznym grajkiem i dobrym aktorem. Dlatego nie wiem, dlaczego akurat on tuż przed sezonem  zdecydował się robić pompki na pięściach? Przecież nie walczy na ringu, żeby mieć twarde jak stal pięści, a nie słyszałem do tej pory, żeby tego typu ćwiczenie miało jakiś wpływ na umiejętności koszykarskie. Cała zabawa w twardziela skończyła się złamaniem prawej, rzucającej dłoni i ponad 2 miesięczną absencją.
Kevinowi życzę szybkiego powrotu do sprawności i oleju w głowie na przyszłość.

Jak skutecznie zachęcić fanów do pójścia na mecz? Specjaliści od marketingu Indiany Pacers, doszli do wniosku, że wyraz grymasu na twarzy gwiazdy zespołu i młodej gimnastyczki (McKayla Maroney) i odpowiednie hasło zapełnią trybuny Bankers Life Fieldhouse.  [AMB: Kuba miał widocznie to szczęście ominąć tą całą furorę, jaką McKayla wywołała w internecie podczas IO… good for him]

W świecie koszykarskim zapanowała moda na fryzurę „afro”. W ślady centra Philadelphia 76ers, Andrew Bynuma poszła zawodniczka Arizona Wildcats (NCAA), urocza Cheylene Harper.

A na koniec sobie ponarzekam, gdybym wcześniej był mniej grymaśny. Cytując mądrość ludową z rodzinnych okolic redakcyjnego kolegi [OK, nie wiedziałem, że pochodzę z Georgii]”Nie naprawia się tego, co nie jest zepsute”. W związku z tym nie mogę zrozumieć dlaczego postanowiono zmienić wygląd i funkcjonalność strony głównej nba.com (chyba jestem już w tym wieku gdy każda zmiana denerwuje :P)?!

P.S. Na prośbę mojego dalekiego kuzyna z Gujany Francuskiej, zawodnika Washington Wizards, Kevina Seraphina, zaprezentuje jego najnowszy tatuaż. Nawiązując do naszego nazwiska Kevin postanowił sobie wydziergać Anioła Serafina, prawda że piękny? Od razu uprzedzam pytania- nie mam (jeszcze) takiego tatuażu.

Advertisements