Jak mogliście wyczytać z naszego profilu na facebooku lub na naszym twitterze, Boston Celtics zwyciężyli dzisiaj w meczu z Philadelphią 76ers 75-85 i tym samym pozostały nam cztery ekipy, które walczyć będą o najwyższe laury NBA:

Kto zdobędzie Dziki Zachód, czyli WCF2012: Oklahoma City Thunder vs. San Antonio Spurs

 Nie można nie lubić ekipy Grzmotów z Oklahomy- „team” zbudowany od podstaw, przez mądre decyzje w drafcie, ze zgrają młodych i utalentowanych graczy (Kevin Durant, Russell, James Harden, „Serge Ibaka Shot Blocka Boom Shakalaka!„[©KyleMontgomery]), kroczek po kroczku przejmujący stery w NBA- pokonali już dwie z drużyn, które wyeliminowały je z gry w playoffach w 2010(LA Lakers) i 2011 roku(Dallas Mavericks); teraz czeka na nie trzecia drużyna ze „Starej Gwardii” National Basketball Association- San Antonio Spurs… i tu już może nie być tak głado- 36-letni Tim Duncan przeżywa w tych playoffach renesans formy, Tony Parker gra w swoim stylu, a i armia graczy zadaniowych daje drużynie tyle, że nawet Manu Ginobili nie musi grać na 100%. Ponadto, na przestrzeni ostatnich 2 sezonów Ostrogi z Teksasu wygrały 5 z 6 spotkań i – więc będę obstawał przy tym, że seria będzie jednostronna, a dla Panów z Oklahomy specjalna melodia- taka, którą Armia Meksykańska grała obrońcom Alamo w 1836 (taka informacja, jakby ktoś się uczył historii USA). TYP: 4-0! Pierwszy mecz- już dzisiaj, o 2 w nocy!

„Znów się spotykamy…”- czyli Boston Celtics kontra Lebro… Miami Heat walczą o prymat na Wschodzie

Dla przypomnienia: rok temu Miami zapewniło Bostonowi pogrom 4-1, a Lebron James pokonał swój najgorszy koszmar, jakim od lata 2007 roku była dla niego drużyna Celtów- notabene, pokonał ich niejako ich własną bronią, tworząc człon nowej „Wielkiej Trójki” (Lebron, Dwyane Wade i Chris Bosh; oryginalna, celtycka trójka: Ray Allen, Kevin Garnett i Paul Pierce). Tylko tym razem może być ciężej: co prawda C’s mają problem z kontuzjami (Ray Allen, Paul Pierce, Avery Bradley), jednak to Miami stracili Chrisa Bosha, który mimo całej krytyki jaka na niego spada (LIKE A BOSH!– dzisiaj jesteśmy bardzo muzyczni na tym blogu;)), nadal jest jednym z lepszych skrzydłowych w konferencji i LBJ i D-Wade mogą mieć problemy z rywalizacją z drużyną Doca Riversa- znacznie bardziej doświadczeni i mających większe gwiazdy (m. in. show-offa Rajona Rondo, który najlepsze spotkania rozgrywa wtedy, kiedy są transmitowane przez ogólnodostępną TV w Stanach- ciekawa korelacja, nie ma co) niż Indiana Pacers, którzy już napędzili Heat stracha…

TYP:

Advertisements