Wracamy na chwilkę zza oceanu, aby wspomnieć przynajmniej w dwóch zdaniach o ostatnim etapie brzydszej siostry NBA [dla mnie to ona jest bardziej kuzynką w drugiej linii- AMB]. W miniony weekend zakończył się sezon Euroligi- w półfinałach zmierzyły się ze sobą następujące ekipy:
Barcelona Regal 64-68 Olympiacos Piraeus
CSKA Moskwa 66-64 Panathinaikos Ateny

W małym finale zwycięstwo odniosła drużyna z Katalonii, pokonując Ateńczyków 74-69!

Natomiast w wielkim finale doszło do starcia między dwoma bardzo dobrymi i wyrównanymi ekipami, które mogłyby dotrzymać kroku ekipom z poza playoffowej 16  NBA. Zwycięzcą europejskich rozgrywek okazała się ekipa z Pireusu, która pokonała Moskali 1 punktem po rzucie Georgiosa Printezisa na 0,2 sek. przed końcem meczu! Wynik: 62-61!

Jak widać światowy kryzys, która z dnia na dzień coraz bardziej pogrąża Grecję trzyma się z daleka od greckiej ligii koszykówki.

Reklamy