Derrick Rose jest bohaterem okładki (i artykułu) najnowszego wydania magazynu GQ. Na temat artykułu się wypowiem się, nie czytałem- jedynie zdanie z okładki („Następny Jordan”) to brednie-  D-Rose jest skromny, źle się czuje ze statusem celebryty, nie osiągnął jeszcze wiele (ale ma czas), no i nie ubiera się tak jak MJ– chociaż znając życie, to Derricka ubiera jego mama [JS- hipster, haha !].

Na Broadwayu właśnie pojawiła się sztuka „Magic/Bird„. Co po niektórzy mogą ich kojarzyć z mojej świetnej (co prawda Fryyydeeelliiiini krytykowała, ale ona się nie zna) prezentacji ze Wstępu do Kulturoznawstwa- obok Michaela Jordana prawdopodobnie najlepsi, jacy kiedykolwiek „wąchali” parkiet NBA.

Skoro już o Majkelu Dżefreju mowa, fajna reklamówka ESPN:

Ciekawe, czy J.Serafin ma podobnie ze swoim „kuzynem” z Gujany Francuskiej…

Reklamy