Mamy już całą „Finałową Czwórkę”, którą zobaczymy za tydzień w Nowym Orleanie! Wczoraj poznaliśmy pierwszych dwóch uczestników Final Four, a teraz zapraszam na krótkie podsumowanie dzisiejszych rywalizacji:

Georgia Dome, Atlanta, GA: Baylor Bears vs. Kentucky Wildcats 70:82– pierwszy raz widziałem w akcji Anthony’ego Davisa i mam nadzieję, że to nie Charlotte „LOLcats” dostaną prawo do podpisania kontraktu ze środkowym pochodzącym z Chicago- szkoda, by marnował swoje talenty w tak słabej drużynie jak „Kiciusie”. Sam Davis wyglądał już jak gracz NBA-18 punktów, 11 zbiórek, 5 bloków, a jego Kentucky Wildcats, po kilku minutach w miarę wyrównanej walki, zdominowali mecz przeciwko drużynie z Baylor- po pierwszej połowie prowadzili 42-20, a drużyna z Teksasu nigdy nie zmniejszyła straty do oponentów na mniej niż 10 punktów. Poza środkowym Wildcats świetnie zaprezentował się jego kolega z zespołu- Michael Kidd-Gilchrist (który, podobnie jak Davis, ma zagwarantowaną wysoką lokatę w drafcie– o ile tylko się na niego zdecyduje) zdobył 19 punktów. Podopieczni Johna Callipariego w swoim kolejnym starciu podczas Final Four zmierzą się z ekipą Louisville Cardinals- zatem czekają nas derby stanu Kentucky w samym sercu Luizjany! Prawdopodobnie dość jednostronne, ale kto wie…

St. Louis, MO: North Carolina Tar Heels vs. Kansas Jayhawks 80-67– mecz z komentarzem Marva Alberta? YES! Zażarta walka do (niemal) ostatnich chwil? Jeszcze większe tak! No i wygrana mojego faworyta również cieszy!

Wbrew temu, jaki wynik meczu widzicie u góry, spotkanie to było bardzo wyrównane- UNC, mimo braku swojej gwiazdy, Kendalla Marshalla, przez większość meczu dotrzymywali kroku ekipie Billa Selfa. Jednak na 3:58 minuty przed końcem meczu, po jednym celnym rzucie wolnym, wynik wynosił 68-67. Zgadza się- w tym momencie Tar Heels zdobyli swoje ostatnie punkty, pozwalając jednocześnie drużynie prowadzonej przez Thomasa Robinsona(18 punktów i 9 zbiórek) i Tyshawna Taylora (22 punkty, 5 asyst i 5 przechwytów) na serię punktową 12-0 w ostatnim fragmencie meczu i zapewnienie sobie awansu do następnej fazy rozgrywek, w której pokonają oni podejmą oni walkę z Jaredem Sullingerem i jego Ohio State Buckeyes.

A zatem- See you in New Orleans!

Reklamy