Dzisiaj poniekąd będzie bardzo dużo o tajemnicach, jakich może dostarczyć nam świat koszykówki.

Jedziemy…

Może niektórzy z naszych czytelników wiedzą, że nie jest fajnie mieć rodzica, np. nauczyciela czy policjanta. Jednak to jeszcze nic- najgorzej mieć chyba rodzica, a dokładniej ojca, koszykarza. Nie będę tutaj pisał o klanie Jordanów, ponieważ nie chcę zadręczać Marcusa i Jeffreya, o których napisano już setki artykułów typu „Czy to na pewno jego synowie?”. Dzisiaj napiszę o innej koszykarskiej rodzinie również związanej z Bulls. Opiszę tutaj krótką historię Johna III Lucasa oraz jego tatusia Johna (jakżeby inaczej) II Lucasa. Kiedy to w styczniowym meczu na szczycie Miami- Chicago, lider drużyny z South Beach wykonał imponujący wsad tuż nad głową niziołka Lucasa III, jego ojciec wypowiedział takie o to zdanie:
„Our family just joined the witness protection program and changed its name.”
Do tej pory tajemnicą jest to gdzie znajduje się rodzina Lucasów !

W innym styczniowym meczu John III rzucił najwięcej punktów w swojej karierze (25 pkt), jednak ten fakt również nie spowodował, że jego ojciec skakał z radości i chodził dumny niczym paw. Zamiast tego, w ten o to sposób skwitował najlepszy występ swojego pierworodnego:
„I told him I’d send him two bags of ice for his head — so it wouldn’t get too big.”
Mimo wszystko należy stwierdzić, iż ojcowska troska podziałała skutecznie na Johna III, który po wspomnianych uwagach ze strony ojca rozegrał kilka dobrych spotkań (jak na zmiennika).
Kolejna tajemnica związana jest z moim koszykarskimi przeżyciami. Od zawsze wiedziałem, że sport ten ma w sobie coś magicznego, ale to co przeżyłem ostatniej nocy w czasie meczu Bulls- Raptors, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Spotkanie to rozpoczęło się o godzinie 1 w nocy, w czasie przerwy spojrzałem na komórkę i tu szok !
” Co już 3.10 ? Jak to możliwe- przecież cały mecz trwa ponad 2 godziny, a nie jedna połowa !”
W taki oto tajemniczy sposób straciłem jedną, bardzo cenną godzinę swojego życia, w czasie której mogłem, na przykład się czegoś pouczyć. Jeżeli ktoś jeszcze przeżył coś podobnego to poproszę o kontakt, może pójdziemy do jakieś wróżki bądź egzorcysty i rozwiążemy ten magiczny fenomen.

Reklamy