W ramach rozgrzewki przed pracą nad poważniejszym tematem, napiszę coś lżejszego.

Jedziemy…

Ponoć łatwiej jest zobaczyć dobry mecz Charlotte Bobcats niż  trzeciego współautora naszego blogu (PiBi). Nie wiem jak inni, ale ja mam to szczęście i spotykam PiBi regularnie na zajęciach w ramach jego 32 kierunku studiów [bez jaj, panowie- ja studiuję tylko 13- Wiadomo Kto]. Hmm…może Bobcats zaczną wygrywać gdy ja pojawię się w ich składzie ???

Toronto Raptors postanowili w czasie wczorajszego meczu uhonorować kanadyjską armię , ubierając w tym celu specjalne moro koszulki. Pomysł bardzo dobry, ale sama gra jedynej kanadyjskiej ekipy w NBA pozostawiała wiele do życzenia. W czwartej kwarcie dali się po prostu (używając wojskowej terminologii) rozstrzelać ekipie z Chicago 32-13 ! Co na pewno nie przysporzyło prestiżu kanadyjskiemu wojsku.

Advertisements